Pierwszą z nich dedykuje czytelnikom, którzy o świcie zwlekli się z łóżka i przepełnieni energią zamierzają zmienić świat w tym cudnym dniu wolnym od pracy i nauki. Aby ich mocniej zmotywować proponuję mój ulubiony utwór z wydanej 2 lata temu przez Kings of Leon płyty Only by the Night.
Dzień dobiega końca, pora więc na część drugą wywodu czyli podsumowanie soboty. Wszyscy którzy czują, że dali z siebie wszystko i żadna sekunda nie została przez nich stracona powinni kolejny raz kliknąć w wideo powyżej - You're gonna be somebody!. Jeżeli jest inaczej... no coż, nagrodą pocieszenia niech będzie kolejna piosenka.
Ł.
I like Kings of Leon!
OdpowiedzUsuńod "zmarnowanych weekendowych godzin" bardziej podoba mi się opcja "zbieranie sił na zrobienie czegoś wielkiego".
OdpowiedzUsuń